Muzeum Wojskowe w Drzonowie

 

               Lubuskie Muzeum Wojskowe w Drzonowie koło Zielonej Góry jest jednym z większych muzeów poświęconych wojsku. A wszystko dzięki dużemu, okolicznemu garnizonowi. Dziś mamy w Żaganiu 11 Lubuską Dywizję Kawalerii Pancernej, a do 2001 roku była druga, w Krośnie Odrzańskim - 4 Lubuska Dywizja Zmechanizowana. „-Dzięki obecności wojska w okolicy, na pewno łatwiej jest pozyskać sprzęt wojskowy.” – mówi Jarosław SOBOCIŃSKI dawny oficer sztabowy, a dziś pracownik drzonowskiego muzeum. Dzięki uprzejmości i współpracy z dyrektorem muzeum - Piotrem DZIEDZICEM, zwiedzanie eksponatów urozmaiciło, udostępnienie wnętrz niektórych pojazdów. Wśród nich był , powszechny niegdyś czołg T-55, radar systemu przeciwlotniczego KRUG - jeszcze do niedawna używany w Wojsku Polskim, oraz kołowy transporter opancerzony BTR-152, używany w Ludowym Wojsku Polskim do końca lat 60-tych. Niezwykle interesującym było też miejsce pilota, w dwumiejscowej, szkolnej odmianie samolotu MiG 21 - jednego z najbardziej znanych samolotów wojskowych świata.

 

               Wśród muzealnej ekspozycji plenerowej drzonowskiego muzeum najliczniejsza grupę stanowią konstrukcje lotnicze i pojazdy uzbrojenia pancernego, przyciągające ogromną uwagę. „-Pierwszy raz siedziałem w czołgu, i to jeszcze z dawnej epoki. Na co dzień jestem działonowym w Kołowym Transporterze Opancerzonym Rosomak i dla mnie to ciekawe przeżycie, kiedy porównuję wnętrze Rosomaka z czołgiem” – porównuje st. szer. Jakub JAKUBOWSKI, który na co dzień pracuje w 17 Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej w Wędrzynie. I dodaje, że nie wiedział o takim muzeum, i nie żałuje przyjazdu mimo niedzieli.

 

               Druga część zwiedzania odbyła się w gmachu muzeum (dawnym pałacu rodu von Schmettow), gdzie zgromadzono m.in. broń białą i wyposażenie współczesne, m. in. przeciwlotniczy zestaw rakietowy Grom, karabinek AK 47 czy pistolet P83. Samo muzeum jest znane żołnierzom 4 Gorzowskiej Brygady Zmechanizowanej z Gorzowa. Po rozformowaniu gorzowskiej jednostki to w tym muzeum odnaleziono w 2013 r. dwie historyczne płyty z pomnika bohaterów 12 Kołobrzeskiego Pułku Piechoty. Dzięki pomocy i zgodzie dyrektora placówki płyty udało się „wypożyczyć” na dawne miejsce.

 

Muzeum Wojskowe w Bydgoszczy

 

               Mając na względzie, że jesteśmy żołnierzami Wojsk Lądowych nie mogliśmy na mapie zwiedzania opuścić szczególnego muzeum – Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy.

 

Placówka w obecnej formie jest jedynym w Polsce Muzeum Wojsk Lądowych, powstałym na bazie Pomorskiego Muzeum Wojskowego. Historia bydgoskiego muzeum sięga 1928 r. kiedy to w Bydgoszczy powstała Szkoła Podchorążych. Ekspozycja została podzielone na okresy, od czasów średniowiecza, poprzez wojskowość polską XVI –XIX wieku, Polskie Wojska Lądowe w latach 1914-1939, okres II Wojny Światowej, kończąc na współczesnym wojsku. „- Bardzo ciekawym pomysłem jest wystawa poświęcona największej bitwie z udziałem polskich żołnierzy od czasów II Wojny Światowej. Myślę o Bitwie o City Hall w Karbali " – mówi Mariusz PIEPRZKA, dziennikarz i pasjonat militariów. „- Ekspozycja obrazująca rekonstrukcję walki, to namacalne świadectwo i pamiątka wydarzenia, o którym długo nie mówiono. A i dziś, wiele osób nie związanych z wojskiem, w tym młodzież, zna bitwę w Karbali jedynie z filmu, niejednokrotnie myśląc, że to zdarzenie ... fikcyjne, powstałe jedynie w zamyśle scenarzysty” – dodaje dziennikarz.

 

Dodatkowo, obok można było zobaczyć uzbrojenie używane na misjach pokojowych i stabilizacyjnych.

 

               Ekspozycja plenerowa jest skromniejsza, od drzonowskiego muzeum, jednak w swoim składzie posiada np. samobieżną haubicę 122 mm 2S1 Goździk i czołg T-72, egzemplarze te doczekały się statusu pojazdów zabytkowych, jednak inne pojazdy tych dwóch typów, nadal używa nasze wojsko...

 

Linia Odrzańska - odcinek Czerwieńsk

 

               Historia wojskowości to nie tylko muzeum, ale również ciekawe miejsca i ludzie, którzy z pasją uczą młode pokolenie historii. Jedną z takich osób jest Paweł POCHOCKI, który ma nietypowe zainteresowania i sposób na spędzanie wolnego czasu. Wraz z kolegami ze Stowarzyszenia Motorowodnego „Odra - Czerwieńsk” użytkuje schrony z okresu II Wojny Światowej. Mowa o umocnieniach Linii Odrzańskiej, które powstały w latach 1928-39, w efekcie budowy jednokondygnacyjnych żelbetowych schronów. Jak większość obiektów tego typu w Polsce zachodniej, uniknęły działań wojennych. Niestety zły sposób zagospodarowania po wojnie doprowadził do ich zniszczenia. Polscy saperzy na obiektach ćwiczyli wysadzanie, a to co postało, najczęściej zostało zasypane. Tak samo było w przypadku sześciu schronów Odcinka VII położonego w rejonie Nietkowic i Brodów. „- Pomysł aby wyeksponować obiekty i otworzyć Skansen Fortyfikacyjny zrodził się w 2009 r. kiedy podjęliśmy się uporządkowania schronu nr 766. A wszystko zaczęło się od odkopania obiektu i wywiezienia ze wnętrza ton śmieci” – wspomina Paweł POCHOCKI, opiekun schronu 766. „-Następnie trzeba było wypompować wodę, pomalować wnętrza i rozpocząć najbardziej mozolną część – wyposażanie obiektu w oryginalne wyposażenie z tamtych lat. Wyposażenia takiego nie można kupić w sklepie, więc trzeba było szukać samemu, a efekt jest widoczny dziś’ – dodaje przewodnik. Dziś wnętrza są pieczołowicie odtwarzane własnymi środkami. Co ciekawe, przewodnicy skansenu nie pobierają opłat za zwiedzanie, licząc jednak na dobrowolne datki na zakup kolejnych detali wyposażenia schronów. A do zagospodarowania pozostało jeszcze dużo. Sam skansen to sześć obiektów juz zagospodarowanych. Czeka jeszcze schron 770, w którym być może niebawem będzie sezonowa noclegownia, aby każdy uczestnik lekcji historii mógł poczuć się jak obsługa schronu z lat 40-tych ubiegłego wieku. Jednym z ciekawszych schronów jest obiekt nr 764, którego maskowanie imitowało przepust wody. Efekt uzyskano, przez obudowanie elewacji ścianą z cegieł klinkierowych.

 

Mimo, że skansen nie ma statusu muzeum, to wnętrza schronów odtwarzają różne dzieje fortyfikacji w formie, której może pozazdrościć niejedna placówka muzealna. Zaczynając od schronu głównego 766, poznajemy historię powstania Odcinka VII i wyposażenie forteczne, następnie obiekt 763, w którym znajdą się wystawy czasowe. Następnie schron 764, gdzie poznamy czasy tzw. „zimnej wojny” wraz z wyposażeniem przeciw skażeniom atomowym, kończąc na 765, gdzie zobaczymy prawie kompletnie odtworzoną izbę bojową karabinu maszynowego. Z kolei aby zobaczyć w perspektywie jak wyglądała struktura konstrukcji schronu, warto odwiedzić 767. Został wysadzony, ale dzięki temu widać jaką grubość miały ściany i płyty pancerne 7P7, znane z umocnień Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego i Wału Pomorskiego.

 

Niejednokrotnie okazuje się, że nie znamy swojego regionu, województwa, w którym mieszkamy. Stąd, warto wybrać się poza miasto, aby poznać interesujące i często zaskakujące ciekawostki oraz tajemnice swoich okolic.

 

W wycieczkach udział wzięli: st. kpr. Marcin KAMIŃSKI z córką Nadią KAMIŃSKĄ, st. szer. Jakub JAKUBOWSKI oraz Mariusz PIEPRZKA.

 

Tekst i Foto: Mariusz PIEPRZKA