Vulcan Stettin- Stocznia Szczecińska- Morska Stocznia Remontowa „Gryfia”
Historia szczecińskiej stoczni sięga 1851 roku, kiedy to na Odrą utworzono Vulcan-Werft- później działającą jako Aktien-Gesellschaft (AV) Vulcan Stettin- przedsiębiorstwo stoczniowo-maszynowe, które, oprócz budowy statków zajmowało się wytwarzaniem i montażem parowozów. Jednak Vulcan Stettin głównie zasłynęła jako pierwsza w Cesarstwie Niemieckim stocznia cywilna, która zbudowała dla Marynarki Wojennej III Rzeszy pancernik. Tu powstawały krążowniki, pancernik i torpedowce oraz statki pasażerskie, w tym największy parowy na świecie: Kaiserin Auguste Victoria.
Przegrana I Wojna Światowa spowodowała zaprzestanie budowy okrętów wojennych w ramach Traktatu Wersalskiego, wracając do budowy wyłącznie statków pasażerskich. Lecz nie na długo. Wraz z zajęciem Polski przez III Rzesze, stocznia ponownie rozpoczęła budowę okrętów wojennych. Dodatkowo na Wyspie Gryfia od 1939 roku utworzono ośrodek remontowo-wyposażeniowy dla okrętów podwodnych. Dodatkowo 2 lata później w tym samym miejscu uruchomiono 4 szkolną flotyllę u-bootów.
W czasie działań wojennych 1945 roku stocznia praktycznie w całości została zniszczona. Po zakończeniu II Wojny Światowej na terenach byłej niemieckiej stoczni utworzono, nową tym razem polską „Stocznie Szczecińską”. W 1952 roku w wyniku wydzielenia ze Stoczni Szczecińskiej powstała oddzielna: Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” specjalizująca się w remontach, przebudowie i budowie nowych statków takich jak promy pasażerskie, statki handlowe, holowniki, jachty i jednostki specjalistyczne. Obecnie Stocznia należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
„Elektrycy” wizytą w Gryfii
Z myślą o uczniach Zespołu Szkół Elektrycznych z Gorzowa Wielkopolskiego, w ramach praktyk zawodowych została właśnie zorganizowana wycieczka do stoczni, aby uczniowie kształcący się w zawodach: elektryk, elektronik, mechatronik mieli wprowadzenie do prawdziwych okrętowych praktyk.
Wycieczkę rozpoczęliśmy od wizyty przed biurowcem Stoczni (G-10) następnie przechodząc przez poszczególne wydziały m.in. przez warsztaty, w których dokonuje się obróbki mechanicznej i szlifowania wałów korbowych. Następnie uczestnicy przeszli wzdłuż nabrzeża basenu Brdowskiego na teren pływającego doku nr 3, w którym jak się okazało podczas naszej wycieczki wpłynął na remont specjalistyczny tankowiec Amonith. Mieliśmy okazję, aby obejrzeć statek będący już w suchym doku od spodu. Widok śruby napędowej, czyli tego co jest na co dzień w wodzie dało pogląd wielkości samego statku. Jeszcze spojrzenie do góry na burtę statku i ruszamy na pomost, aby obejrzeć statek od góry a następnie wejść na pokład tym razem wielozadaniowego holownika i serwisowca Sar Loke dzięki Panu Damianowi KAZIENKO- Technical Superintendent. Następnie nasz przedstawiciel armatora zaprowadził wszystkich na mostek kapitański opowiadając m.in. o tym jak wygląda praca w żegludze oraz jakie trzeba spełnić wymagania, aby pracował na statku.
W drodze powrotnej młodzież miała możliwość obejrzenia pozostałości po niemieckiej stoczni, czyli dwukondygnacyjnego schronu przeciwlotniczego (G-11) dla dyrekcji stoczni i służb ratowniczych.
Garnizon trzech armii
Wędrzyn to miejscowość położona w środku lasu, głównie kojarzona z największym w Polsce poligonem, na którym ćwiczą wojska sojusznicze NATO. A jak było wcześniej? Koszary powstały przed wybuchem II Wojny Światowej jako baza niemieckich oddziałów Wehrmachtu wraz z przylegającymi do niego terenami poligonowymi. Powstałe budynki koszarowe służyły głównie jako baza kwaterunkowa dla ćwiczących na pobliskim poligonie. Wraz z końcem wojny część poniemieckich koszarów przejęło Wojsko Polskie przegrupowując do nich 18 Samodzielny Pułk Czołgów i Artylerii późniejszy 18 Pułk Zmechanizowany. Pozostałe przejęły jednostki wojskowe Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej- 5 Wyborski Pułk Pontonowy, 1038 samodzielny batalion pontonowo-mostowy oraz batalion saperów. Dziś w tym miejscu znajduje się komenda poligonu. Po opuszczeniu Wędrzyna przez Wojska Federacji Rosyjskiej 20 sierpnia 1992 roku koszary przejęło ponownie polskie wojsko.
Od 1995 roku cały garnizon zajmowała 15 Wielkopolska Brygada Kawalerii Pancernej im. gen. broni Władysława Andersa aż do 30 czerwca 2007 roku, kiedy to nastąpiło jej rozformowanie. Ale nie całkowicie, bowiem niektóre pododdziały rozformowanej 15 BKPanc. przeszły pod porządkowanie 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza, która w Wędrzynie utworzyła działający do dziś „Zielony” Garnizon.
Najmłodsi z wizytą w 3 Batalionie Piechoty Zmotoryzowanej
Od września 2023 r. Szkoła Podstawowa nr 1 im. Marii Konopnickiej realizuje wspólnie z wojskiem zadania z zakresu pro obronności. Mimo, że nie jest to szkoła o profilu wojskowym to ma powiązania z wojskiem. Dlaczego? Bo żołnierze 12 Kołobrzeskiego Pułku Zmechanizowanego wybudowali w 1988 roku salę gimnastyczną. Choć dziś jednostki już niema, pozostali byli żołnierze kultywujący tradycję „Gorzowskich” jednostek wojskowych działając w Związku Żołnierzy Wojska Polskiego. I to oni wyszli z inicjatywą, aby zorganizować wycieczkę do jednostki wojskowej, aby tym razem najmłodszych zapoznać z wojskiem. Tym razem na wycieczkę do Wędrzyna wybrali się uczniowie klas 1-3.
Główne zajęcia praktyczne odbyły się na placu apelowym, gdzie najmłodsi podzieleni na grupy mogli uczestniczyć w 3 punktach nauczania: stanowisko strzelca wyborowego, zajęcia z ratownictwa oraz strzelanie z trenażera.
Na pierwszym stanowisku każdy uczestnik mógł założyć strój maskujący, poznać tajniki obserwacji biorąc w rękę wojskową lornetkę a na koniec jak prawdziwy snajper obserwować cel przez lunetę karabinu wyborowego Sako. Na kolejnym stanowisku można było nauczyć się udzielania pierwszej pomocy, czyli resuscytacji krążeniowo-oddechowej na fantomie. Na ostatnim, zdaniem dzieci najciekawszym można było postrzelać z trenażera zwanego przez wojskowych Cyklopem.
Dodatkowo na placu żołnierze przygotowali niespodziankę: 2 Kołowe Transportery Opancerzone Rosomak: Wóz Ewakuacji Medycznej oraz KTO w wersji bojowej. Jak się później okazało każdy mógł przejechać się tym ostatnim zakładając hełm i wsiadając do przedziału desantu.
Kolejna część wycieczki została zrealizowana w budynku koszarowym, gdzie uczniowie odwiedzili Salę Tradycji 15 Batalionu Ułanów Poznańskich a następnie kancelarie sztabu, w których żołnierze opowiedzieli czym się zajmują.
Jeszcze pamiątkowe dwa zdjęcia: przed sztabem i pomnikiem- czołgiem T-34 i powrót do Gorzowa Wielkopolskiego.
Zajęcia wojskowe dla dzieci zorganizowali żołnierze 3 Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.
Od Brygady do Dywizjonu
„Polski” Garnizon w Skwierzynie od jego powstania był związany z Wojskami Obrony Przeciwlotniczej. Dzisiejszy 35 Skwierzyński Dywizjon Rakietowy Obrony Przeciwlotniczej dziedziczy bowiem tradycję powstałego w 1944 roku 61. Pułku Artylerii Przeciwlotniczej, który został sformowany pod Lublinem. Jednostka swój chrzest bojowy przeszła podczas Operacji Łużyckiej, w której jej zadaniem była osłona przeciwlotnicza walczących Dywizji. Po zakończeniu działań wojennych jednostka została rozkazem Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego została 8 września 1945 roku rozformowana. Jednak już 8 lat później w Koszalinie sformowany zostaje 65 Pułk Artylerii Przeciwlotniczej, który w 1967 roku w ramach reorganizacji i przezbrajania z armat na zestawy rakietowe zmienia nazwę na 61. Pułk Artylerii Wojsk Obrony Przeciwlotniczej. Do Skwierzyny jednostka zostaje dyslokowana pod koniec 1974 roku przechodząc w kolejnych latach kolejne zmiany organizacyjne m.in. formując ją w jedyną w Wojskach Obrony Przeciwlotniczej Brygadę. W latach 70-tych i 80-tych dywizjony ogniowe brygady uczestniczyły w bojowych strzelaniach na poligonie w Kazachstanie uzyskując za każdym razem bardzo dobre osiągi. W 1995 roku brygada kolejny raz zmienia nazwę na 61 Brygadę Przeciwlotniczą zwiększając swoją siłę ogniową o kolejne dwa dywizjony, tym razem artylerii przeciwlotniczej. W tym samym roku po raz pierwszy już w Kraju odbywają się strzelania bojowe ze samobieżnych systemów rakiet ziemia-powietrze „Krug”. W 2000 roku jednostka po raz ostatni zmienia swoją nazwę na 61. Skwierzyńską Brygadę Rakietową Obrony Powietrznej. Kolejne lata to czas intensywnego szkolenia ogniowego na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce. Trudne czasy dla brygady przyszły w latach 2009-2011, kiedy to Brygada została zmniejszona do Pułku, następnie rozformowana a na jej bazie sformowano 35 Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej, który funkcjonuje do dnia dzisiejszego w strukturach 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.
Poznać wojsko od podszewki
Miesiąc później, tym razem dla najstarszych uczniów klas 8-mych kończących w tym roku naukę w Szkole Podstawowej, została zorganizowana wycieczka do Garnizonu Skwierzyna, w którym to szkolenie podstawowe odbywają żołnierze Dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Cel wycieczki był jeden: pokazać uczniom jak wygląda szkolenie.
Przekraczając bramę jednostki o godzinie 10:00 wszyscy udaliśmy się do budynku koszarowego Baterii Szkolnej w której to służę odbywają tzw. w żargonie wojskowym „dobrowolsi”. Tu na uczestników czekał punkt rozkładania i składania broni będący wprowadzeniem do strzelania na popularnym „Cyklopie”. Następnie każdy mógł zajrzeć, jak wygląda izba żołnierska będąca drugim domem podczas 27-dniowego szkolenia podstawowego.
Następnie przyszedł czas na poznanie sprzętu, który został postawiony na placu apelowym czyli „Hibneryt”- polski samobieżny zestaw przeciwlotniczy na podwoziu Jelcza z zamontowanym na nim podwójnie sprzężonej armacie przeciwlotniczej ZU-23-2. Drugi „ciężki” sprzęt bojowy choć już w roli pomnika stał trochę dalej czyli przeciwlotniczy zestaw rakietowy 2K11M1 Krug na podwoziu gąsienicowym, uzbrojony w 2 pociski rakietowe o zasięgu do 55 km oraz stację naprowadzania rakiet 1S inaczej mówiąc radar, który mógł wychwycić nadlatujący myśliwiec na odległość do 180 km. Wspomniany sprzęt stanowił podstawowe uzbrojenie brygady do czasu wymiany sprzętu na samobieżne zestawy rakietowe średniego zasięgu S-125 Newa-SC na podwoziu czołgu T-55, będące obecnie w użyciu 35 Dywizjonu.
Kilka zdjęć grupowych i ostatnie szkolenie: ścieżka saperska. Przy użyciu wojskowego detektora metalu trzeba było odnaleźć i odpowiednio zaznaczyć znalezione w ziemi atrapy min przeciwpiechotnych.
Ostatnim punktem zwiedzania była wizyta w Sali Tradycji 35 Skwierzyńskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej, w której to młodzież mogła wysłuchać historii jednostki wojskowej.
Wycieczki zostały zrealizowane dzięki podpisanemu porozumieniu o współpracy między Związkiem Żołnierzy Wojska Polskiego a Ministerstwem Obrony Narodowej.
Tekst i foto: sierż. Marcin KAMIŃSKI























































